sobota, 14 stycznia 2017

Osoba chorująca.

Co czuje osoba chora?

Dość rzadko osoba chora wyraża to co czuje i przeżywa mówiąc o tym wprost. Często kieruje nią gniew i frustracja, odczuwa irytację i sam do końca nie wie jak sobie z tym poradzić. Występuje również bunt przeciwko Panu Bogu, osoba ta często szuka sprawcy jej choroby. Obwinia Boga, rodzinę, bądź przyjaciół. Są również przypadki gdzie osoba chorująca ukrywa wszystko pod maską szczęścia. Próbuje sama sobie poradzić z zaistniałą sytuacją.

Czego potrzebuje?

Reakcja na wiadomość „ona/ona ma… raka” wywołuje w nas zwykle współczucie, smutek i bezradność. Dlaczego? W takiej sytuacji nie wiemy, jak pomóc chorej osobie i boimy się zapytać, czego od nas potrzebuje. Otóż potrzebuje wsparcia ze wszystkich stron. Musi być pod nadzorem medycznym jak i rodziny, przyjaciół. 


Nie przechodźmy obojętnie obok osoby chorej, pomagajmy.




mod. Klaudia Styczeń
for. Patrycja Styczeń (ja)






piątek, 4 listopada 2016

Co sądzę o HALLOWEEN?

W dzisiejszych czasach, wiele słyszy się o sporach  dotyczących święta Halloween, które w latach 90-tych przywędrowało do Polski. 

Halloween polega na:
  • przebieraniu się w wiedźmy, czarownice, duchy, potwory, szkielety, wampiry itp.
  • przebrane dzieci w grupach chodzą po domach lub w towarzystwie osoby dorosłej, mówiąc cukierek albo psikus. Jeżeli odwiedzana osoba nie chce dać cukierka, otrzymuje jakiś psikus,
  • wystawianiu wydrążonej dyni ze świeczką w środku,
  • zwiedzaniu „nawiedzonych atrakcji" i „strasznych miejsc" (np. strasznych farm), w których tworzone są specjalne scenerie np. z zamków Drakuli, Frankensteina itp.
  • gry (np. przeskakiwanie przez płonące świeczki), figle, wzajemne straszenie się,
  • opowiadaniu strasznych historii,
  • oglądaniu filmów grozy,
  • w niektórych krajach dorośli urządzają pochody przez ulice miast

Niestety wiele ludzi w Polsce jest przeciwko obchodzeniu ten "koszmarnej" maskarady. Twierdzą oni, iż
Halloween to:
  • banalizacja śmierci, ran, krwi, powiązana z brakiem szacunku do zwłok, szkieletów, kości, czaszek i szczątków ludzkich,
  • kwestionowanie życia wiecznego, rzeczy ostatecznych: sądu ostatecznego, nieba albo piekła,
  • ukazywanie cmentarza jako tajemniczego, upiornego i mrocznego miejsca,
  • odchodzenie od wiary chrześcijańskiej, w halloween nie ma tam miejsca na zmartwychwstanie, odkupienie, Boga, Jezusa, aniołów, świętych,
  • oswajanie z wiedźmami, wróżkami, wróżbami, horoskopami, upiorami, wampirami, duchami, zombie, czarownicami, nietoperzami, demonami, sowami, goblinami, czarnymi kotami, a także z brzydotą itp.

Już sama próba odpowiedzenia na pytanie, czemu służy takie „święto” pokazuje jego bezsens. Służy zabawie – w Polsce jest nowym i oryginalnym sposobem spędzenia czasu. Niektórzy uśmiechają się pod nosem słysząc stanowisko Kościoła katolickiego przeciwko halloween.

Warto też uświadomić sobie, ile wysiłku warto poświęcać na walkę z halloween. Często w niektórych środowiskach takie działanie może przynieść wręcz odwrotny skutek na zasadzie "nacisk rodzi opór", a także "zakazany owoc smakuje najlepiej". źródło: http://wychowanie.com.pl/dzieci/hello.htm


Subiektywnie patrząc, znaczna większośc ludzi,  dla których halloween nie jest niczym złym, nie traktuje tego święta jako kultu dla szatana, wręcz przeciwnie, halloween zachęca nas do wspólnego spędzania czasu z dzicmi i zabawy. Jestem jak najbardziej za obchodzeniem tego święta.

Fot. Wiz. Patrycja Styczeń
Mod. Klaudia Styczeń























czwartek, 14 kwietnia 2016

Życie moimi oczami.

Dziś coś zdecydowanie "z innej beczki", mianowicie post nawiązujący do powyższego tytułu. Postaram się zobrazować w krótkim tekście, co dla mnie znaczy definicja "życie". Otóż, u każdego człowieka przychodzi czas, który niesie smutek, żal, urazę, czy złość. Mamy ochotę wtedy wyjść z siebie (z ciała), uciec, wyciszyć się, pobyć sam na sam. Niektórzy czują potrzebę popisać z kimś, poczuć wsparcie i pomoc danej osoby. inni zaś odsuwają się od swoich rówieśników, rodziny, ogólnie rzecz biorąc - najbliższych ludzi (definitywnie zaliczam się do tego typu osób). Kiedy czuję smutek, równocześnie jestem zła sama na siebie, mam potrzebę wyładowania złości na kimś. Najczęściej są to moi przyjaciele. Dopiero niedawno zrozumiałam, że poprawiając sobie humor, jednocześnie ich raniąc nie jest dobre. Od kilku dni staram się nad tym zapanować, a jeżeli coś mnie zdenerwuje po prostu wyłączam facebook'a i inne portale społecznościowe - wychodzę na spacer. Ty też czasem wyjdź przemyśleć parę spraw. Może coś istotnego zmieni się w twoim życiu.

Mod. Klaudia Skowronek
Fot. Patrycja Styczeń














----------------------------------------------------------------------------------------------------------------





sobota, 9 kwietnia 2016

Każda wolna chwila w szczęściu.

Z powodu małej ilości zdjęć na obu sesjach, postanowiłam połączyć je w jeden konkretny post. Podyskutujmy o męczących ludzi znanym temacie. Chodzi mi o pracę. Brak wolnego czasu, dla najbliższych. Często zagłębiamy się w swojej pracy by zapomnieć o problemach, jednakże czy to jest sposób by o nich zapomnieć? Subiektywnie patrząc - NIE. Problemy były, są i będą zawsze, ale trzeba nauczyć się rozwiązywać je, bądź żyć z daną sytuacją. Każdy musi się uporać z porażką i ryzykiem w "naszym świecie". Nie zagłębiajmy się w pracy, nie traćmy czasu wolnego... Wykorzystujmy każdą wolną chwilę by podzielić się życiem z najbliższymi. Za paręnaście lat możemy mieć całkiem inny światopogląd. Przeżyjmy nasze życie tak by później wracać do tych najważniejszych wspomnień. By pod koniec powiedzieć "Kurcze, fajnie było". Wykorzystaj każdą minute do tego by być szczęśliwym.


Mod. Klaudia Skowronek  

Mod. Marta Kemus

Fot. Patrycja Styczeń